11 lat systemu bolońskiego
Rok 2010 to rok, który przeszło 10 lat temu został ustanowiony rokiem kończącym proces tworzenia Europejskiego Obszaru Szkolnictwa Wyższego, czas więc na podsumowanie znanego już dobrze, wprowadzonego w Polsce później, niż w wielu innych krajach europejskich systemu bolońskiego. System ten od samego początku wzbudzał raczej falę krytyki, niż prawdziwego uznania, przeciwnicy uważali, że trzystopniowy system studiów zbytnio „rozbija” dążący do ujednolicenia system szkolnictwa wyższego, że kształci się jedynie technokratów, przesuwając ich na wyższe poziomy specjalizacji, bez scentralizowanego kształcenia i dokonywania zmian podczas kształcenia. Po ponad dziesięciu latach od wprowadzenie systemu bolońskiego w różnych krajach ( w różnych latach), Komisja Europejska wydała sprawozdanie z 46 krajów, które brały udział w projekcie badawczym nowego systemu. Wyniki są zadowalające.
Okazuje się, że choć nie wszystkie, to jednak większa część celów została osiągnięta w ciągu tych dziesięciu lat funkcjonowanie trzystopniowego systemu kształcenia. Zmiany ocenia się mianem pozytywnych, niemal w całej Europie zapanował nowy system i dzięki temu takie programy jak wymiany studenckie, możliwość studiowania w dwóch krajach, kształcenia w kilku językach były łatwiejsze do zrealizowania. To europejskie ujednolicenie dawało możliwość polskim uczelniom przyjmować studentów z wymian europejskich, gdyż podobne kierunki miały takie same standardy i wymiar godzin, a także formę zaliczenia. Tak samo polscy studenci mogli wyjeżdżać do różnych krajów, nie bojąc się, że będą duże różnice programowe i będą zmuszeni nadrabiać zaległości po powrocie.
Coraz więcej studentów decyduje się na wyjazd, bo bezpłatne szkolenie i kształcenie za granicą jest możliwe dzięki statusowi studenta w Polsce. Kryzys w Europie dosięgnął niemal wszystkie sektory, w tym edukacje, ale na szczęście w najmniejszym stopniu. Powodem do dumy jest fakt, że podczas europejskiej stagnacji finansowej spowodowanej kryzysem, jedynie Niemcy, Polska i kraje skandynawskie nie tylko nie odczuły kryzysu w edukacji, ale także zwiększyły środki na kształcenie. Proces boloński zaczął interesować także inne kraje, dlatego czas podsumowań wcale nie zapowiada końca nowego ustroju szkolnictwa wyższego.
Grono zainteresowanych poszerza się o: Chiny, Australię, Brazylię, Kanadę, USA, Izrael, Kolumbię, Japonię, Tajlandię, Nową Zelandię. Pomysł ten, choć nadal ma wielu przeciwników, świeci tryumfy w większości krajów, w których został wprowadzony. Ujednolicenie systemu kształcenia na trzech poziomach pozawala z jednej strony ów system ujednolicić, z drugiej oddzielić i dopracować kształcenie na każdym z nich. Dzięki takiemu rozwiązaniu, każdemu ośrodkowi edukacyjnemu będzie zależało na jak najlepszych wynikach kształcenie, bo dzięki temu zwiększą się dotacje, a inni studenci będą bardziej zainteresowani bogatą ofertą danej uczelni.
To zawsze nowe i ciekawe doświadczenie dla studenta, że zmienia środowisko, studiuje w kilku językach, może się czegoś nowego nauczyć, zwiedzić świat i poznać mnóstwo ludzi.